| viesnablog |
| ::księga
gości:: 2007 luty 2006 październik wrzesień sierpień czerwiec maj marzec styczeń 2005 listopad wrzesień sierpień czerwiec kwiecień marzec styczeń 2004 grudzień październik sierpień czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień luty styczeń 2002 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2001 grudzień listopad październik wrzesień sierpień |
nowa notka jest o niczym ! ? viesna 2007-02-12 16:19:41 skomentuj (1) wychodzenie z dołka powoli wyłaże aby zaraz znowu wpaść, i tak w kółko od ponad roku, ale dziś lekarz dał mi nadzieje ... i jego słowa więcej znaczą niż innych bezradnie rozkładających ręce wątek KOTKI brykają, mają juz 5 -mcy, sztuk 3, dwa od dzikiej mamusi, jeden od psychopatycznej sąsiadki oczywiście odwiedzają nas ciocie i wujkowie kociąt MMŻ mówi, że musi pracować na nie po godzinach (i na mnie ale to naturalne chyba) ;) i teraz jak ide na spacer ciągnie się za mną niezły ogonek... mogłabym mieć ksywe niedostosowana staruszka ale to za wiele lat mam nadzieję ... viesna 2006-10-27 13:04:05 skomentuj (0) idzie jesień... ale fajnie uwielbiam rudozłoty kolor liści i przygaszone słońce viesna 2006-09-22 11:42:59 skomentuj (0) kierunek Durmitor :) viesna 2006-08-23 15:06:18 skomentuj (0) mam małe kotki :)) dzika kotka, którą od roku dokarmiam przyniosła mi swoje maluchy dwa dni po urodzeniu, umościła się w szafie :) kotki urodziły się 06.06.06 i jeden jest czarny już ma imię Behemocik ;) małe są tylko dwa, może reszta nie przezyła, szukalam ale nie znałazłam. i takie to drobne radości ... choć, aż tyle ... viesna 2006-06-23 21:53:49 skomentuj (1) ogólnie mruczę w Waszym kierunku ... viesna 2006-05-05 11:26:44 skomentuj (1) życie składa się z wypadków... ano tak stuknął nas samochód i viesna ma uszkodzony kręgosłup szyjny, usztywniona viesna spaceruje po zimowych ulicach ;) pobyt na pogotowiu to osobna historia, późne nocne godziny po wypadku szukam ostrego dyżuru - na pierwszym cieć powiedził, że nieczynne (choć było czynne) - na drugim powiedzieli, że w likwidacji - na trzecim wielki konował miał problemy z zadaniem pytania, napisaniem nazwiska, z samym sobą (ro było okropne:(- jak się później dowiedziałam dobrze traktuje tylko przestepców - na czwartym (powrót na pierwsze) doktor chyba Hindus zajął się mną właściwie trwało to razem około 4 godzin Hindusi górą ;) viesna 2006-03-14 14:54:05 skomentuj (1) |
jestem i czytam, czytam i jestem :) m13 nić porozumienia :) robin człowiek :) sintesis prawdziwie i optymistycznie :) tajemnica tajemnic grandpa nie mój ;) karenina szczęśliwa crest człowiek wrażliwy magga prawdziwa i silna :) za-co-on-sie-obraziłno właśnie za co ;) |